Perspektywa Alex:
Dojechaliśmy do hotelu. Byłyśmy bardzo szczęśliwe, lecz wiedziałam, że El coś gryzie. Chciałam z nią porozmawiać, ale nie przy tacie, kocham go, ale Elis może mi nie powiedzieć wszystkiego przy nim. Zameldowaliśmy się, zabraliśmy klucz do pokoju nr.169, od razu na ten widok się roześmiałyśmy, przez co ludzie, razem z moim tata zaczęli się nam przyglądać. Uspokoiłyśmy się i poszliśmy do naszego pokoju. Był tam mały salon i dwa pokoje. Jeden dla taty, a drugi dla nas. Były tam dwa łóżka, telewizor, kilka szaf, a obok była mała łazienka. Rozpakowałyśmy się i usiadłyśmy na moje łóżko.Ktoś zapukał do drzwi, wszedł mój tata, i zapytał:
-Jesteście może głodne?
-Taaak! Ja bardzo!-odpowiedziałam chwytając się za brzuch- A ty, El? Chcesz coś zjeść?- zapytałam odwracając się do mojej przyjaciółki.
-Może bym coś zjadła, zamówimy coś do pokoju, czy zejdziemy na dół?
-A gdzie wolicie?- zapytał tata.
-Możemy zejść na dół.-powiedziałam.
-Wiecie co, ja pójdę na dół, zobaczę co jest, zamówię do pokoju i zjemy tutaj, ok?
-Ok.- odpowiedziałyśmy równocześnie.
-Jakieś życzenia?-zapytał tata wychodząc.
-Zdajemy się na pana-odpowiedziała Elishabett.
-Ok. To nie wychodźcie nigdzie, żebym nie musiał was szukać, dobrze?
-Tato! Idź już, bo jesteśmy głodne, a tak wql to nie mamy sił, żeby gdzieś wyjść. Posiedzimy tu i pogadamy.- powiedziałam wyganiając tatę z pokoju.
-Dobra, dobra, idę już.- uśmiechnął się i wyszedł.
Perspektywa Elishabett:
Położyłam się na łóżko, byłam bardzo zmęczona.
-No więc, o co chodzi?-zapytała Ruda wskakując na łóżko.-Hmm? Czym się tyle przejmujesz? Tym co mówiłaś wcześniej? O tych marzeniach? Nie mylę się, prawda?
-Nie, nie mylisz się.. No ale.. Ale na serio się nad tym zastanawiam, a ty, co o tym sądzisz?- zapytałam siadając i wpatrując się w jej śliczne brązowe oczy.
-Nie wiem.. Nie myślę o tym.. Pewnie pojawią się nowe, wiesz, zobaczysz ich, to będziesz chciała ich poznać. Poznasz ich, to pewnie będziesz się chciała z nimi zaprzyjaźnić. Zaprzyjaźnisz się z nimi, to pewnie będziesz chciała się stać kimś więcej dla któregoś z nich. Będzie tak, zobaczysz.-powiedziała wpatrzona w sufit, po czym spojrzała na mnie i uśmiechnęła się do mnie.
-I co, wierzysz w to? Ja nie mogę uwierzyć, że ich zobaczę i usłyszę na żywo jak śpiewają, a ty mi mówisz o przyjaźni z nimi..- zaczęłam się z niej śmiać- No weź! Ty to masz wybujałą wyobraźnię!-powiedziała i pokazała mi język.
-Jestem zmęczona.. Obejrzymy coś w TV zanim tata przyjdzie??-zapytała, wiedziałam, że chce zmienić temat, sama tego chciałam.
-Ok, gdzie jest pilot?- zapytałam.
-Yyy... Nie wiem.. O, ta, chyba jest! Na półeczce obok telewizora. Ja po niego nie idę, podskocz szybko.
-O nie! Ty idź! Sama chciałaś oglądać coś.. - powiedziałam, i pokazałam jej język.
-Nie! Albo... No dobra..- podeszła do półeczki po pilotka i wróciła na miejsce, włączyła telewizor i, i okazało się, że tam jest wszystko po niemiecku, a obie nie lubiłyśmy go i nie za bardzo potrafiłyśmy rozmawiać w tym języku, a tym bardziej nic nie rozumiałyśmy. Wyłączyła telewizor. - Oh nie! To po to ja wstawałam, żeby włączyć telewizor, na którym są same niemieckie programy!?- i padła na łóżko.
W tej chwili wrócił tata.
-Jedzenie będzie do 10 minut-powiedział uśmiechnięty.
-Co nam zamówiłeś?-zapytała Ruda nie wstając tylko nadal wpatrując się w sufit.
-Niespodzianka- powiedział pan Polk, i puścił do mnie oczko, na co ja się zaczęłam śmiać, tak śmiesznie to robił..
-Która jest godzina?-zapytała Alex patrząc teraz w okno- trochę ciemno jest..
-Jest.. - zaczął odpowiedź jej tata po czym spojrzał na zegarek-..22.45.
-Już tak późno!? Myślałam, że jest wcześniej.. Idę się przebrać i zjem już w piżamie, tobie El też bym radziła, no chyba, że chcesz być zmęczona na jutrzejszym koncercie..-powiedziała, wzięła z szafy piżamę i poszła do toalety.
-To ja pójdę do salony coś pooglądać, zawołam was jak przyniosą jedzenie- powiedział to, uśmiechnął się do mnie i wyszedł.
Podeszłam do szafy i poszukałam piżamy, wzięłam też ręcznik i kosmetyczkę.
Gdy Ruda wyszła z łazienki, ja tam szybko weszłam, wzięłam krótki prysznic i przebrałam się.
Gdy wyszłam okazało się, że kolacja już czeka w salonie. Zjedliśmy szybko i poszliśmy spać.
Długo nie mogłam zasnąć, lecz w końcu się udało.
Już nie mogę się doczekać dalszych losów dziewczyn! Zapowiada się świetnie!
OdpowiedzUsuńhttp://friendforever-bymagdalena.blogspot.com/
No,no,no... Ciekawie się zapowiada.. I jeszcze ten pokój nr 169 - hahaha, nie da sie nie uśmiechnąć :D
OdpowiedzUsuńŻyczę weny i pozdro, @teenkq
Fajnie się zapowiada ;D Krótki ale taki ciekawy.
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny rozdział - @cytrynowykaktus
Świetny ! Nie mogę się doczekać następnego ! Ciekawe :)
OdpowiedzUsuń~@KasiaKanar
świetny! http://justinbiebertoronto.blogspot.com/2013/03/czesc-11.html
OdpowiedzUsuń