http://cur.cursors-4u.net/others/oth-7/oth639.cur

sobota, 8 grudnia 2012

Rozdział pierwszy ♥

 1 czerwiec. 
Perspektywa Alexandry.

   Usłyszałam drażniący moje uszy odgłos.Nerwowo walnęłam w urządzenie wskazujące godzinę 11.Chwyciłam za telefon od razu dzwoniąc do mojej przyjaciółki. To dzisiaj miałyśmy wyjechać do Niemiec na koncert. Koncert,o którym marzyłyśmy..

Perspektywa Elishabett: 

   Nie mogłam spać.. Zdążyłam już skoczyć do sklepu i pójść z psem na spacer. Teraz chodziłam po moim pokoju nie wiedząc co ze sobą zrobić. Chciałam pójść do Alex, ale wiedziałam, że jeszcze będzie spała.. Właśnie miałam wychodzić z pokoju, by iść porozmawiać z mamą o dzisiejszym wyjeździe, ale zadzwonił telefon. Zerknęłam na wyświetlacz. wyświetliło się zdjęcie mojej przyjaciółki, podniosłam telefon i nacisnęłam zieloną słuchawkę 
-Hej!

Perspektywa Alexandry.

   Usłyszałam w słuchawce głos mojej przyjaciółki, i doskonale wiedziałam, że już od dawna jest na nogach. 
-I co, gotoooowa?- zapytałam ziewając.
-Hmmm... Nie wiem.. O której wyjeżdżamy z twoim tatą?-zapytała, czułam, że jest zestresowana.
-Koło 14.00. Wiesz co, zbiorę się i wpadnę do ciebie, a później wrócimy do mnie.. Sprawdzimy czy wszystko mamy, ok?-zapytałam
-Spoko, wpadaj. Ja pójdę jeszcze z mamą porozmawiać.
-Ok. To widzimy się za chwilę.-pożegnałam się i pobiegłam do łazienki.
Wzięłam ze sobą to. Szybko się przebrałam i poszłam zjeść śniadanie.



03e_80fae5886d5e29697cf67d7805223304430e0a75
      Spojrzałam na wyświetlacz blackberry,na  którym widać było uśmiechniętą twarz Zayn'a. Uwielbiałam o każdej porze dnia oglądać  tą fotografię.Uśmiechnęłam się do telefonu,który po chwili odłożyłam na stół.Dojadłam resztę płatek i szybkim ruchem znalazłam się w pokoju.Otwarłam walizki w celu sprawdzenia wszystkich potrzebnych rzeczy,postanowiłam nie czekać na przyjaciółkę i sama to wszystko przewertować. Kiedy stwierdziłam iż wszystko co potrzebne znajduje się na miejscu,zamknęłam walizkę.Ciężkim ruchem upadłam na łóżko spoglądając w sufit.Zastanawiałam się czy ten wyjazd cokolwiek zmieni w moim życiu.Czy coś się wydarzy.Jestem podekscytowana,a za razem zdenerwowana.
    Po głębokim rozmyślaniu ubrałam wcześniej przygotowane buty,które stały w korytarzu.Chwilę później drzwi od mieszkania były zamknięte.agaxoxoPo pięciu minutach przyjemnego spaceru znalazłam się przed domem Elishabett. Drzwi otwarła mi uśmiechnięta dziewczyna,która po chwili przytuliła mnie do siebie.
     Wzięłam jej jedną z walizek i razem powędrowałyśmy do mojego domu.

Perspektywa Elishabett:

Zeszłam do mamy, była w kuchni, chyba zaczynała robić obiad. Dziwne.. Nigdy tego nie robi, zawsze coś zamawiamy..
-Wyjeżdżamy o 14.00 z tatą Alexandry. Gdzie tata?-zapytałam, bo chciałam się z nim pożegnać.
-Musiał pojechać do pracy, dostał nowe, duże zlecenie.
-Aha.- siadłam przed telewizorem i przeskakiwałam po kanałach, nie mogąc nic znaleźć. Znalazłam mój ulubiony program "Słodki Biznes" Uwielbiam to! A szczególnie Buddiego ;)
-Spakowałaś się?-zapytała mama, nawet nie zauważyłam, kiedy usiadła obok mnie, pewnie byłam zbyt zapatrzona w ekran.
-Tak, zaraz przyjdzie Alex i sprawdzimy, czy wszystko mamy.-odpowiedziałam, nie odwracając wzroku od ekranu.
-Jak chcesz to mogę ci w tym pomóc-zaproponowała mama, zdziwiło mnie to zazwyczaj się prawie do siebie nie odzywamy. Najczęściej to ani jej ani taty nie ma w domu..
-Niee... Nie trzeba, zrobiłam sobie listę, i mam już wszystko, to tylko tak by się upewnić.-odpowiedziałam, lekko zszokowana.
-Ok. Jak byś czegoś potrzebowała to mów. A. I jeszcze jedno, ja wychodzę za godzinę, na obiad robię spaghetti.-powiedziała.
-Ok.
-Pieniądze ci zostawię na kredensie.- chyba nie chciała kończyć rozmowy, nie wiem dlaczego, czyżby myślała, że może mi się coś stać?
-Dobrze, ale wy już dawaliście mi pieniądze.-odpowiedziałam
-Ale to na wszelki wypadek, jakby ci zabrakło, albo jak byś znalazła coś fajnego i chciała sobie kupić.Idę kończyć obiad.
-Ok. Dziękuję. -  posłałam mamie uśmiech, odwzajemniła go po czym wyszła z pokoju zmierzając do kuchni.
"Słodki biznes" się skończył. Popatrzyłam na zegarek była 12:35. Zastanawiałam się dlaczego nie ma jeszcze Alex. Uznałam, że pójdę do pokoju pomalować paznokcie, wybrałam beżowy lakier. Gdy wyschy weszłam na chwilę na twittera i napisałam: ' mój szczęśliwy dzień trwa, mam nadzieję, że nic mi dzisiaj nie zepsuje humoru ;)' wyłączyłam laptopa i poszłam zjeść obiad. Gdy wróciłam była już 13.30. Wzięłam rzeczy i poszłam do łazienki przebrać się. Gdy wyszłam na sobie miałam to:
  Wziąwszy telefon z biurka,włożyłam go do torebki. Wzięłam ze sobą walizki i zeszłam na dół.Chwyciłam za pieniądze które mi zostawiła mama.. 'Postarała się nawet zmieniła na euro' -pomyślałam. I w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam je. Na schodach stała Alex. Przytuliłam ją. Wzięła jedną z moich walizek, ja zabrałam drugą, wyszłam i zamknęłam drzwi na klucz. Poszłyśmy do niej.
W czasie drogi powiedziałam:
-Ogarniasz, że za kilkanaście godzin spełni się nasze marzenie?- zapytałam, nadal niedowierzając.
-Dziwne, no nie?- powiedziała kopiąc kamyk.
-Myślałaś kiedyś o tym co się stanie kiedy spełnisz swoje marzenie? Znajdziesz nowe? Przestaniesz marzyć?- zastanowiło mnie to.. A może wcale nie powinnyśmy jechać na ten koncert.. O nie! O czym ja myślę! Taka szansa może być tylko jedyna..
-Nie wiem. Nie przejmuj się tym na razie-powiedziała uśmiechając się do mnie serdecznie.- Chodź tata już na nas czeka- doszłyśmy do jej domu w milczeniu.
Pożegnałyśmy się z mamą Rudej i wsiadłyśmy do samochodu.Wyjechałyśmy. Wyjechałyśmy w podróż po marzenia ;)

A WIĘC JEST PIERWSZY ROZDZIAŁ, za co z góry przepraszam.Długoo,ale to naprawdę długo czekałyście...
Drugi pojawi się szybciej :)

11 komentarzy:

  1. Super . : 3





    Kasiaax3

    OdpowiedzUsuń
  2. uczepię się tylko jednego- tego przeskakiwania z perspektywami. najlepiej na początku napisać jedną, a później drugą, bo tak to trochę się z tym gubiłam. ale tylko tak mówię : ) tak to rozdział jest fajny, przyjemnie się czytało : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z riot! zbytnie skakanie między perspektywami ale ogólnie jest świetny. Podoba mi się Twój styl wypowiedzi jest luźny i na serio miło się czyta. Czekam na następny oraz w wolnej chwili zapraszam do siebie.

    @GANGNAM_STYLESS

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, trochę zgadzam się z komentarzem wyżej, ale i tak faaajnieeee xd
    Podoba mi się, że rozdział dość długi. Przyjemnie się czytało i wgl.

    A na to pyt pod poprzednimi wpisami nie musicie mi odpowiadać, bo już wszystko wiem xx

    Mam tylko jeszcze jedną prośbę. A mianowicie, jak byście mogły, to usuńcie tą weryfikację obrazkową przy oddawaniu komentarza, bo się odechciewa pisać.

    Z góry dzięki, pozdro i życzę weny,
    @teenkq

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie sie zaczyna :3
    Podobają mi że zdjęcia są wplacione w tekst. :D
    ~@Charlie10Fcb

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczyna się świetnie ;3
    Czekam na kolejną czesc :D
    ~@KasiaKanar

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny! Bardzo mi się podoba, czekam NN :) xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie się zaczyna , ale cos czuję , że staniee się coś strasznego...xd

    OdpowiedzUsuń
  9. Super rozdział!
    mam tylko pare uwag! Nie podoba mi się to przeskakiwanie z perspektywy na perspektywe. Fajnie było by czytać jakbyć pół opowiadania pisała jedną a pół drugą! Hehe. ale to tylko taka mała uwaga!

    Zapraszam też do mnie:
    friendforever-bymagdalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Piszesz świetnie więc nominowalam cię do Liebster Award! http://friendforever-bymagdalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z wieloma wypowiadającymi się przede mną . Perspektywy są do kitu ;) Niech po prostu dziewczyny będę bohaterkami i noralny narrator ;)

    OdpowiedzUsuń